czwartek, 30 stycznia 2014

Pożywki dla umysłu


 W ramach naszych rozważań dotyczących koncentracji przyszła pora aby zająć się tym zagadnieniem od kuchni. W jaki sposób nawyki żywieniowe dziecka wpływają na jego koncentrację? Co i jak podawać naszym pociechom aby wzmacniać w nich tę jakość?  Postaram się dzisiaj podzielić swoimi spostrzeżeniami na ten temat i mam nadzieję dowiedzieć się co Wy o tym myślicie i jakie są Wasze doświadczenia.


1. Jedzenie = Skupienie.

Rozwój koncentracji przy stole to nie tylko zdrowe jedzenie. To właśnie podczas jedzenia małe dziecko najbardziej się wysila. Często też jest to dla niego frustrujące, ponieważ wymaga dużego skupienia, dlatego już po kilku gryzach chce tym wszystkim rzucić- dosłownie.
To wcale nie tak łatwo trafić sobie do buzi, a kiedy już zacznie się to udawać to nagle trzeba też jeść przy użyciu łyżeczki- pierwszego narzędzia w rękach dzidziusia. Rozwój na drodze oko- ręka, koordynacja ruchowa, chwyt pęsetkowy- wszystkie te kluczowe umiejętności rozwijają się podczas spożywania posiłku! Jest kilka zasad, których należy przestrzegać aby pozwolić dziecku na zdobywanie tych umiejętności:

- Dajmy sobie czas. Niech dziecko nie czuje naszego zniecierpliwienia kiedy w żółwim tempie żuje swój posiłek. Dla niego to masa doznań smakowych i dotykowych.
- NIGDY nie pozwalajmy na jedzenie przy telewizji. Dziecko powinno obserwować swój posiłek i na nim skupić uwagę. Wiem, że czasem tak jest łatwiej, ale... po prostu Nie!
- Nie bawmy sie przesadnie w gry stołowe takie jak "samolocik", to smak i zapach potraw są główną atrakcją.
- Nie przejmujmy się bałaganem. Tak już musi być. Te ciuszki będzie trzeba wyprać, podłogę umyć. Tak, za godzinę znowu.

Fajną zabawą na skupienie koncentracji na jedzeniu jest np. moczenie kawałków jedzenia w sosie.
Najlepsze dipy są ze strączkowców np. z cieciorki lub białej fasolki (dlaczego warto dawać je dzieciom przeczytacie tutaj). Ugotowane (lub zapuszkowane) ziarenka blendujemy z odrobiną wody i oliwki z oliwek na gładką pastę, którą serwujemy z kawałkami marchewki, selera naciowego, ogórka, kalafiora itd. (Oczywiście dzieciak zje tylko łyżeczkę, z reszty możemy zrobić hummus i zaserwować nam dorosłym jako dip do chleba, chrupek lub warzyw przy wieczornej telewizji ;) )




2. Orzechy = Mózgi

Nie jestem dietetyczką, więc nie będę tutaj rozpisywać się o tym jak ważna dla dziecka jest zbilansowana dieta. W sieci jest pełno informacji na temat zdrowego odżywiania dzieci, tego co jest im potrzebne i w jakich ilościach. Znalazłam taką fajną broszurkę np. tutaj. Dobrze jest kiedy rodzic jest dokształcony w potrzebach żywieniowych swojego dziecka i może się starać je zaspokajać....
No właśnie, może się starać! Czasami wydaje się niemożliwym wmusić dziecku  przekonać malca do zjedzenia czegokolwiek poza parówkami czy bułką z masłem. Nie ma co nawet wspominać jakiś nadprogramowych super- zdrowych jedzeń na koncentrację! Dzisiaj podzielę się z Wami moim sposobem na włączenie do diety dziecka orzechów.

Jest wiele powodów dla których często rezygnujemy z podawania dzieciakom orzechów. Najbardziej popularne to:
- orzechy są częstym alergenem
- są małe i twarde, więc łatwo się nimi zakrztusić
- są drogie

Jednak ze względu na bogactwo wartości odżywczych warto spróbować. Zaczynamy od małej ilości i obserwujemy czy występuje reakcja alergiczna. Zawierają "dobre" tłuszcze oraz wiele cennych minerałów wspomagających pracę mózgu. Są to takie małe bomby kaloryczne, ale nie są to puste kalorie (jak np. biszkopcik). Dzięki temu możemy w małej objętości jedzenia (a dziecko czasem zje czegoś tylko gryza) doładować baterię naszego malucha i zapewnić mu wartościowe składniki odżywcze. Aby uniknąć zakrztuszenia należy orzechy zmielić i np. posypać nimi owsiankę, jogurt. Albo zrobić z nich...Najzdrowszą czekoladkę dla dzieci!

NAJZDROWSZA "CZEKOLADA" DLA DZIECI



25 g    słonecznika łuskanego 
25 g    rodzynek
25 g    suszonych śliwek
2         figi
25g     orzechów włoskich
2łyżki miodu
(opcje: 1 łyżka kakao. 1 daktyl)

Słonecznik podsmażyć lekko na patelni, zmielić. Zmielić orzechy.
Wszystkie składniki zmiksować blenderem aż do uzyskania jednolitej masy.
Włożyć do zamrażalnika na 12 godzin.
Pokroić w kostki i skosztować. Resztę przechowywać w zamrażalniku.



Powodzenia i Smacznego!
Kinga